Liczba zestawna dwadzieścia sześć, według numerologii hrabiego Cheiro jest " liczbą sporu ".
142.
Strona 15.
URAN - WŁADCZOŚĆ MAGA albo złota rybka.
_____________________________________
- Schodzą!
- Siedli w krąg.
- Stroik.
- Mówią.
- Ty! - Jedna pusta. Be. Ty.
- Tey ! - Jedna pełna, bo się rozwarła brama brahmana.
- Te ! - cakrasamwaga.
- Wać ta " O " .
- Mowo polska żywie ! Terozki; no, calutyńki Szpan Mag.
- Dla przykładu: Od - Ra. - Zgodnie, polubownie jak nurt albo w nurcie wyspa
łez i pogubionych koszul.
- Wiem, przepływa przez miasto ...
- Stajnio galaktyk. - Stachy mówią kole nieba.
- Stajnio mocy ! - mówią Matki wraz ten znoszony żal.
- Stajnio umysłu! - domaga się " Lama z buta" .
- Czy to osoba związana posługą z planetą Uran?
- Poznasz Ich wszędzie, chłopaczku ! - Panna Pranna rozchyla czerwień widać karmin.
- Uran patrzy, mierzy, mruga jak DURGA; to chyba dziadku szanowny .., jest ta postać..; o, DZJAUS . Prawdziwie widzę siebie .., w areszcie? ale nie winny ...- Wnusia do Dziadka.
Snang, maleństwo. - Dziadka Wać czyli łagodna mowa. Mówi trochę jednakowoż jakby odautorsko: - " Po" tu znan-y. Jestemy w Poznaniu.
- I jest koan " brama bez bramy " .
________________________________________________________________
143.
Strona 16.
- Przeszło Czasowi przez małpie kalpy.
Przypomnę, że Kalpa, która się tutaj niekiedy przejawia jest osobową
jednostką czasu znaną współczesności z Wedów, zbioru pism, trochę takich jak nasze
pisma ale dumniejszych w wydanych rozkazach.
- Przecież nie widzieliście w Małpie Pana Żywota, tak jak my Ich widzieli w każdej jaskółce z Stacha Korony Ptaków. - I tu trzeci krąg Mu leci aż się Uranowi gałka ćakr świeci Cis.
- Tylko rym. - Stąd Sted Sumoi.
- Z wszystkich nauczek w jedną inicjację.
- Gdziekolwiek możesz być " Po" . na przykład w " po" znaniu.
- Kwarki śpiewają w garażu i w stodole.
- Jestem i nie ma mnie w eonach pomysłów na furtkę, i nie mierzy mnie księżyc księży ani też książąt mir. To ja Ich " po" ważę; wiesz, Urania Ruda Śląska?
- Po raz pierwszy słyszę.
- Ale co Pan słyszy po raz pierwszy?
- ... ; ... ; - Znak przyniósł do klasy i do towarzystwa prymus numerologikus in Artha Soma Artha Prana.
- ... schizofreniczny bełkot. Belfrada z za Igły swadę ma.
- Dam im pustynię. - Iwan tak gada do jaszczurek.
- Czuj ducha żołnierzyku królowej Madagaskaru.
- Istota rosła w mionach wszystkich czwórpodziałów a nie tylko w jednym stawie czy stafie.
- Ja, jo!
- I ja mam z tego gówna rodzić; chłopy, co jest?! - Głos Lakszmi.
- ... dużo by tłumaczyć; Śri Lakszmi, błazny to. - Polski Kaligraf też ma pyskówkę.
- Skarbiec pustki i wypranych gwiazd.
- Matko Matek masz od nich czysty pieniądz, bo cne zakonniki śpią.
- Aa .., jo lubia nie być gupek ino w NICH ZNAĆ SIĘ na wizjach, snach, lękach,
obawach, i im usuwom przeszkody, do wody karmiczne, że nie zachowali czwórpodziału tylkop szperali bez celu.
- My tu stara arystokracja galaktyki nie damy damom w kaszę dmuchać. Bracia,
jeszczio ra...
- Zarabilim na utrzymanie przy życiu każdem czynem. - Stachu!
- Kama, poproś parasol Wisły do Miasta.
- Wiecie, podobno dwie czarne boginie medytowały Bliźnięta.
- Pan to pamięta ?
- Już nie pamiętam. - Kama śledziony do Kam'y Szelestu. - A poza tym DJAUS,
jestem śledzony przez filet śledzia w stosunku do mych bosko pięknych kości na
wolności.
____________________________________________________________
144.
Strona 17.
- Patrzaj Pani, jaki ten nasz Kama pokojowo nastawiony. - Nastusie z przyczyny domówili się bez winy, że przecież chrust też rodzimy.
- Ja jestem Cieśla Cieślów a nie Przegniły Ciesielski Ksiądz Dekan z Błędów
Roześmiał się na to Uranem Pan Ural.
- Strażnik nommo pisze małymi literkami. - Gadka koron Książąt Jaszczurki.
- Szamotulec.
- Obyś nie poczuł siebie w skrzywdzonym dziecku, któremu odebrano pociechę dziadka na upadek i powstanie.
- Abba ..? - Wnuczęta pieszczotliwie.
- Abba czyli bałtycka, wielorybia ambra, nie tylko że ...
- On, no już dobrze, nie gniewajcie się o tych parę kielichów ...
- Których ?! Tych czy tamtych czy z każdego dnia?
- Dominikańskich bo bezpańskich. - Upomniał się Fabian w rozmowie o kluczach
powierzonych.
- Tajemnica esencji. - Esencja Snang.
- Tajemnica plama życia.
- Ino żeby Ci majster nie brakowało drzew.
- Chciałem dobrze, po-zy-ty-wn-ie ...
- Jo, tyż. - Rafy koralowe dośpiewały sprawiedliwie jak jasna cholera co żniwo zbiera.
- Trzeba się uchlać, żeby cię wczytać. - Brat Dugon z księżyca swojskie mowy przemyca poza granice kulturalnego habitu.
- Wsłuchanie. - Pierwszy kosz trzech koszyków.
- Wmyślenie. - Drugi kosz trypitaki.
- Wtajemniczeni. - Tak, Sumer nie umert, trzeci kosz czyli mi styka meta fizyka.
- Na początku wszystkich eonów byłem Jo, suma " Po" w układzie trzech " Ko" .
- Zdaniowy szyk jak trzeba. - Mlasknął smakowicie smakosz gramatyki
- Trzeci koszyk Hel Synek tyż? - Spytała łyżwa krowy na księżycu czyli Nieuka-nauka
w polszczy szamana.
- A co to jest takiego, ten wygibas !?
- To? Hel, mój synek, proszę bałtyckich morświnek ...
- Oj, oj; tu mom pranie dla pani, co tańczy w tej białej szacie jako ta fala przybrzeżna.
- I już buddyzm kielichów czyli PRAWDZIWY, którego nie ma.
______________________________________________________________
145.
Strona 18.
SACRA ZAKONÓW
nie
izm
egoizmu chłopsko inteligenckiego
sapie ha echo la
liami a tu saha
Ra
z dala drogami na maturze
starszej górze
- Jo! - Potwierdza diagnozę księżyc Jowisza z Jowiszem osobiście dzięki zmowie
z " O" i z " Zet" .
- Operacja Uran w słońcu, pralnia składni ...
- Tak się składa, że właśnie mam zrobić żabie.
- Co ma robić, bo nie rozumiem tego twojego " Nic " ?
- Droga mi Siostro, żabie lubiom " sadzawkie " .
- Tak zwany " szczura fiolet " . - Pan Hano z uśmiechem do nich wszystkich, i jescze
do kogoś.
- Pan Hano? Prawda, Dziadku ..? - Wnuś.
- Łza! Wnusiu. Ten dopiero jest dobry klejnot na pięknym poliku.
- Kropelka czystej wody wyprana przez pana pracza.
- Świętyś, Mądryś, Dziadku rodów wedy i wody.
- Czy znasz przypowieść o Złotym Lamie, który pobudował sobie pałac z elektrycznymi młynkami modlitewnymi ? - Śri Tilopa do Autora na uszy, na prawe ucho staranniej.
- Wy mnie już nie pamiętacie ale ja mam was wszystkich w w przyszłości podziałów na palce rąk, i palce stóp ...
- Cekoł, legł, rusł.
- Ktu taki ?
- Po chwaleni Poe Aumakua, i wszystkie Jego rodziny tam i tu.
- Wiecznie nie miałem pieniędzy,
wiecznie byłem za mało ważny,
żeby mogła być ze mną w domu,
i w myśli, i w drodze, i w jodze mądrej przestrodze.
Tylko raz mnie pocałowała w kinie przed filmem, a ma cztery razy tyle do całowania...
Aż i Im tym starszym smutno.
- Ten co legł, Lech, czy Ci nadto kielichy się nie rozrosły? Tu na stole to już prawie nie ma miejsca na ekstazy Apsarów i tych wszystkich pobożnych bóstw rzemieślników, bez których to ani rusz.
- Ten jeden rok mojej osobistej winiawki po czterdziestce, to nie jest przestępstwo ani wykroczenie przeciko komukolwiek albo czemukolwiek z waszych klejno-
_______________________________________________________________
146.
Strona 19.
tów zastrzeżonych dla kochającej żony. To już raczej jest jako dla statecznego kawalera z przeszłością bandoska winiawka-praczka sumienia. - Ostrzegła adwokacką drużynę Kiść kości Kościeja - Macieja.
- Jakże to, jeden rok, przecież wątpia nie wytrzymały ostatnich trzech tygodni tego roku. - Zdumieli się gapie i przypadkowi przechodnie.
- Od Wielkiego Tygodnia do Wielkiego tygodnia, że o Louisie nie wspomnę. Czyli raz tak na całość pojedynek mentalny z zakonami waszymi, nim pocznę sprawiać tajemnicę Tajemnej Esencji. - Ozwał się spokojnym ludzkim głosem Ten z Prawdy w cieniach winnic.
- Ależ ja się Ciebie, Mój Panie, wystraszyłam. - Waruni cóś umi.
- I przyszłaś tu ? Jedna jak się wystraszyła to nie przestaje. Trochę ją rozumiem. Ale Ty? Ciągle nie zapominam jak mi dzielnie smakowałaś w kinie ...
- 0, o, o; Uran miłosny ? - Zdumiały się Kółka Różańcowe w mieście ludzkiej przyzwoitości.
- Kto ?
- ... w pobliżu Jo cisza Jowisza.
- ... wiś nut ... cichutko, łagodnie na trzy ...
- ... jo guru wiś. Na.., jogurtu...
- Pochwalone krowy powalone w rzeźni każdego dnia, a i tam w jogurcie Waszem, i tu w niebie wspólnem. - Nagi Naga zwinął się w wir i chmura wyglądała jak niedopieczony naleśnik; bo .., i taki się zdarza.
- Ej! Ale ja tutaj mam poprzeczki, Chepre .., i ...
- ... i tak resztę po bożemu ze Żmudzi Im Pan Tadziu powie o mnie. He, he!
- Który ? - Rozsądek Fylgi-Jogini w pobliżu orbity Jowisza.
- Żeleński?
- Kotarbiński?
- Kościuszko?
- Pan Tadziu z kiosku za rogiem ?
- Tadeusz Mielonka, profesjonalista profesor od historycznego talerza do mura, geniusz genotypów.
- Eee .., to jakiś zapomniany, stary ołówek z pomarańczową kredką. - Nagle Po Tao
powiedziało swoje interesy. - I przyjrzyj się pan uważnie jak słonie pokazano europie,
a tu takie serca ...
Z nagła przebudziło się też coś w chwaście i tak gada po krzywa:
- Przecież ten biały orzeł to jest mój ptak, w górach syna już takiego ...
- Widać wpierw byliśmy Am Ma, później zrobiła się nam Małpa, i Szczur, i Smok, i krok każdym związkiem przyczynowym. - Zawołali głośno chłopcy z szarych szeregów
odziani w czarne płaszcze Pana Maha Kala Maha Ati.
_________________________________________________________________
147.
Strona 20.
- Dziewczyny, zawodówka na planetach ...
- Panie Po, i jeszzcze Szczurzyca i Lisek ...
- Wać mowa, Państwo Właściciele Karmy Ziemia ...
- Oto opis żywy prawidłowego lądowania, czyli nommo.
- Jestem Nommo, będę Wać Państwu tłumaczyć Włócznię Ojca oraz udział Pana Brata w pracach.
- Wystarczyło, że któregoś zauważyłam, już sobie liście liczyli, głupie żołędzie dębowe. - Tak Klonica szemrała z pozycji olbrzymiego miecza, który rozpadł się na dwa mniejsze, jednakowoż sztyleciki.
- Za chwilę, za moment, zaraz będzie. Prawda ekranu, prawda czasu,
prawda Hierofantów czyli Papieży ...
- Urbanów ?
- Pierwszy niebieski kupił kodeks z deski,
- Kodeks ? - Bo zapodam mistykę Sprul Sku.
- Widzisz, bracie, czy nie widzisz; tu Uran Mu rusza No.
- Kiedyś w głębokim snang dzieciństwa Matka zebrała nas przy stole w domu i orzekła tak:
Wszyscy macie się wypowiedzieć do końca jakiem Koza!
Znam wypłaty Wasze bez gońców.
- Ja poszedłem do kabiny i Niszczyciel był czarny. - Potwierdził Niebieski.
- Ty to poszedłeś do Kama.
- On przeszedł się po fiolety w snach.
- I ja na Was czekałem z klangorem.
- My byliśmy.
- Wy będziecie.
- Oni są.
- On to wszystko widzi ? - Wrzeszczy pod kuchennym nożem Kalarepa.
- Ciongle ?
- A mo tam Bodhisattwę w tey miotle ?
- Wszystko lubię, ino samobójców nie lubię ...
- Żmij.. ka.
- Będziemy Panu Dyrektorowi uczyć Ucznia.
_________________________________________________________
148.
Strona 21.
- Duma ma i wolność moja. - Czterdziesty drugi do dwudziestego czwartego.
- Budzisz się " Ko " , ... jakby się otwierało oko lalce.
- Doświadczenia z lektur prozy gwiazd. Związałem Ich naturalnym brzmieniem
planet.
- To mógł być ten, co dzierży ptaki skrzydłami.
- Ale, Panie, co to jest za polszczyzna.
- To język nie znany znanemu umysłowi.
- Lubił smak, i piwo chlał z umiarem.
- Że już widzi całą ...
- Bo na przykład Set i Sem widzi księżą oborę.
- A Ty?
- ( ... ).
- A Ty, Re ?
- Re..? Resztę.
- Szkoda.
- Strata.
- Za to Mięta się dzisiaj u " Po" zgłosiła.
- Kto to jest ten " Po" ? - Zapytano po polsku.
- Po ls ku. - Przypomniało Im Sprul Sku.
- Ćakra mowy. Gdzie macie szmal, Panowie sposobu bycia.
- Cakra sam ważę a ciężkim jak rok metalowej kozy ( w roku wodnego Smoka ).
- Autobus pełen duchów. - Osobiście oświadczył Młody Pan Śiwa.
- I ja tego wszystkiego muszę wysłuchiwać i nawet spisywać, jak ocalenia niuansu.
- Patrzajta no, Rus przyjął jednak komunię jednej gwiazdy, mimo że w bielusieńkim niedźwiedziu ma Ich siedem, ... nic nie mówiąc o niedźwiadku Hinajany.
- Lecz .., nyndza ...
- Nyndza, tyż ? - Stary Rynek w Poznaniu jak zwykle wrażliwy.
- Oj, nie tylko Ich! - Pan Dolpopa Szierab Gjaltsen.
- Swarliwych małżowin trzos ! Ostrzeżenie wyśpiewałem Wam w ubiegłym roku.
W tym roku będę straszył dzieci nasze moją wystraszoną czernią. - M.R. też! Trzymajta się Złote Głupole, do Larw ami.
______________________________________________________________
149.
Strona 22.
- Zmanierować, Szefie ?
- Zmarynować, Szefowo ?
- Jak kceta .., som twe zakony.
- O, Re ! - Okrzyk z Świątyni Ptah'a.
- Nas jes oreł bieły, ra zem zen do.
- Dobrze, ja też miarę żartu znam od początku a nie od Yet. Miałem już dla was żłobki, przedszkola, podstawówki i zawodówki, licea i gimnazja, uniwersytety i doktoraty, i docentury i profesury, i miłe wać uchu Pana bzdury na Uran. Panie Hano, daj pan wrzask komunii na wagę dwóch serc.
- Ciągle zbieram wszystkie Miecze. - Gam On Mag.- Z rzeczy ważnych ...
- Za moją polszczyznę bił się Wania.- Maciej.
- O moją polszczyznę biłem się sam.- Maciej.
- Diabeł! Lucyfer !
- Nie wyobrażasz sobie; a nie, że mi tu na kosztowny papier mucha sra i jeszcze igra sobie z iskrą.
- Oto; nima mnie, macie tylko zwany ciąg dalszy, Syn Chio; idący z dali.
- I, co tam Set-Sted ? - Z miłej Im, i z Fredrów ciekawości dwudziestym wiekiem rozprowadzonej i rozpowszechnionej, pirszy czynię ten DZiadków i Ojców Słowian znak.
- Amma, Nommo.
- I Ty możesz być mlaskiem księżycowego szczura w polskich snach.
142.
Strona 15.
URAN - WŁADCZOŚĆ MAGA albo złota rybka.
_____________________________________
- Schodzą!
- Siedli w krąg.
- Stroik.
- Mówią.
- Ty! - Jedna pusta. Be. Ty.
- Tey ! - Jedna pełna, bo się rozwarła brama brahmana.
- Te ! - cakrasamwaga.
- Wać ta " O " .
- Mowo polska żywie ! Terozki; no, calutyńki Szpan Mag.
- Dla przykładu: Od - Ra. - Zgodnie, polubownie jak nurt albo w nurcie wyspa
łez i pogubionych koszul.
- Wiem, przepływa przez miasto ...
- Stajnio galaktyk. - Stachy mówią kole nieba.
- Stajnio mocy ! - mówią Matki wraz ten znoszony żal.
- Stajnio umysłu! - domaga się " Lama z buta" .
- Czy to osoba związana posługą z planetą Uran?
- Poznasz Ich wszędzie, chłopaczku ! - Panna Pranna rozchyla czerwień widać karmin.
- Uran patrzy, mierzy, mruga jak DURGA; to chyba dziadku szanowny .., jest ta postać..; o, DZJAUS . Prawdziwie widzę siebie .., w areszcie? ale nie winny ...- Wnusia do Dziadka.
Snang, maleństwo. - Dziadka Wać czyli łagodna mowa. Mówi trochę jednakowoż jakby odautorsko: - " Po" tu znan-y. Jestemy w Poznaniu.
- I jest koan " brama bez bramy " .
________________________________________________________________
143.
Strona 16.
- Przeszło Czasowi przez małpie kalpy.
Przypomnę, że Kalpa, która się tutaj niekiedy przejawia jest osobową
jednostką czasu znaną współczesności z Wedów, zbioru pism, trochę takich jak nasze
pisma ale dumniejszych w wydanych rozkazach.
- Przecież nie widzieliście w Małpie Pana Żywota, tak jak my Ich widzieli w każdej jaskółce z Stacha Korony Ptaków. - I tu trzeci krąg Mu leci aż się Uranowi gałka ćakr świeci Cis.
- Tylko rym. - Stąd Sted Sumoi.
- Z wszystkich nauczek w jedną inicjację.
- Gdziekolwiek możesz być " Po" . na przykład w " po" znaniu.
- Kwarki śpiewają w garażu i w stodole.
- Jestem i nie ma mnie w eonach pomysłów na furtkę, i nie mierzy mnie księżyc księży ani też książąt mir. To ja Ich " po" ważę; wiesz, Urania Ruda Śląska?
- Po raz pierwszy słyszę.
- Ale co Pan słyszy po raz pierwszy?
- ... ; ... ; - Znak przyniósł do klasy i do towarzystwa prymus numerologikus in Artha Soma Artha Prana.
- ... schizofreniczny bełkot. Belfrada z za Igły swadę ma.
- Dam im pustynię. - Iwan tak gada do jaszczurek.
- Czuj ducha żołnierzyku królowej Madagaskaru.
- Istota rosła w mionach wszystkich czwórpodziałów a nie tylko w jednym stawie czy stafie.
- Ja, jo!
- I ja mam z tego gówna rodzić; chłopy, co jest?! - Głos Lakszmi.
- ... dużo by tłumaczyć; Śri Lakszmi, błazny to. - Polski Kaligraf też ma pyskówkę.
- Skarbiec pustki i wypranych gwiazd.
- Matko Matek masz od nich czysty pieniądz, bo cne zakonniki śpią.
- Aa .., jo lubia nie być gupek ino w NICH ZNAĆ SIĘ na wizjach, snach, lękach,
obawach, i im usuwom przeszkody, do wody karmiczne, że nie zachowali czwórpodziału tylkop szperali bez celu.
- My tu stara arystokracja galaktyki nie damy damom w kaszę dmuchać. Bracia,
jeszczio ra...
- Zarabilim na utrzymanie przy życiu każdem czynem. - Stachu!
- Kama, poproś parasol Wisły do Miasta.
- Wiecie, podobno dwie czarne boginie medytowały Bliźnięta.
- Pan to pamięta ?
- Już nie pamiętam. - Kama śledziony do Kam'y Szelestu. - A poza tym DJAUS,
jestem śledzony przez filet śledzia w stosunku do mych bosko pięknych kości na
wolności.
____________________________________________________________
144.
Strona 17.
- Patrzaj Pani, jaki ten nasz Kama pokojowo nastawiony. - Nastusie z przyczyny domówili się bez winy, że przecież chrust też rodzimy.
- Ja jestem Cieśla Cieślów a nie Przegniły Ciesielski Ksiądz Dekan z Błędów
Roześmiał się na to Uranem Pan Ural.
- Strażnik nommo pisze małymi literkami. - Gadka koron Książąt Jaszczurki.
- Szamotulec.
- Obyś nie poczuł siebie w skrzywdzonym dziecku, któremu odebrano pociechę dziadka na upadek i powstanie.
- Abba ..? - Wnuczęta pieszczotliwie.
- Abba czyli bałtycka, wielorybia ambra, nie tylko że ...
- On, no już dobrze, nie gniewajcie się o tych parę kielichów ...
- Których ?! Tych czy tamtych czy z każdego dnia?
- Dominikańskich bo bezpańskich. - Upomniał się Fabian w rozmowie o kluczach
powierzonych.
- Tajemnica esencji. - Esencja Snang.
- Tajemnica plama życia.
- Ino żeby Ci majster nie brakowało drzew.
- Chciałem dobrze, po-zy-ty-wn-ie ...
- Jo, tyż. - Rafy koralowe dośpiewały sprawiedliwie jak jasna cholera co żniwo zbiera.
- Trzeba się uchlać, żeby cię wczytać. - Brat Dugon z księżyca swojskie mowy przemyca poza granice kulturalnego habitu.
- Wsłuchanie. - Pierwszy kosz trzech koszyków.
- Wmyślenie. - Drugi kosz trypitaki.
- Wtajemniczeni. - Tak, Sumer nie umert, trzeci kosz czyli mi styka meta fizyka.
- Na początku wszystkich eonów byłem Jo, suma " Po" w układzie trzech " Ko" .
- Zdaniowy szyk jak trzeba. - Mlasknął smakowicie smakosz gramatyki
- Trzeci koszyk Hel Synek tyż? - Spytała łyżwa krowy na księżycu czyli Nieuka-nauka
w polszczy szamana.
- A co to jest takiego, ten wygibas !?
- To? Hel, mój synek, proszę bałtyckich morświnek ...
- Oj, oj; tu mom pranie dla pani, co tańczy w tej białej szacie jako ta fala przybrzeżna.
- I już buddyzm kielichów czyli PRAWDZIWY, którego nie ma.
______________________________________________________________
145.
Strona 18.
SACRA ZAKONÓW
nie
izm
egoizmu chłopsko inteligenckiego
sapie ha echo la
liami a tu saha
Ra
z dala drogami na maturze
starszej górze
- Jo! - Potwierdza diagnozę księżyc Jowisza z Jowiszem osobiście dzięki zmowie
z " O" i z " Zet" .
- Operacja Uran w słońcu, pralnia składni ...
- Tak się składa, że właśnie mam zrobić żabie.
- Co ma robić, bo nie rozumiem tego twojego " Nic " ?
- Droga mi Siostro, żabie lubiom " sadzawkie " .
- Tak zwany " szczura fiolet " . - Pan Hano z uśmiechem do nich wszystkich, i jescze
do kogoś.
- Pan Hano? Prawda, Dziadku ..? - Wnuś.
- Łza! Wnusiu. Ten dopiero jest dobry klejnot na pięknym poliku.
- Kropelka czystej wody wyprana przez pana pracza.
- Świętyś, Mądryś, Dziadku rodów wedy i wody.
- Czy znasz przypowieść o Złotym Lamie, który pobudował sobie pałac z elektrycznymi młynkami modlitewnymi ? - Śri Tilopa do Autora na uszy, na prawe ucho staranniej.
- Wy mnie już nie pamiętacie ale ja mam was wszystkich w w przyszłości podziałów na palce rąk, i palce stóp ...
- Cekoł, legł, rusł.
- Ktu taki ?
- Po chwaleni Poe Aumakua, i wszystkie Jego rodziny tam i tu.
- Wiecznie nie miałem pieniędzy,
wiecznie byłem za mało ważny,
żeby mogła być ze mną w domu,
i w myśli, i w drodze, i w jodze mądrej przestrodze.
Tylko raz mnie pocałowała w kinie przed filmem, a ma cztery razy tyle do całowania...
Aż i Im tym starszym smutno.
- Ten co legł, Lech, czy Ci nadto kielichy się nie rozrosły? Tu na stole to już prawie nie ma miejsca na ekstazy Apsarów i tych wszystkich pobożnych bóstw rzemieślników, bez których to ani rusz.
- Ten jeden rok mojej osobistej winiawki po czterdziestce, to nie jest przestępstwo ani wykroczenie przeciko komukolwiek albo czemukolwiek z waszych klejno-
_______________________________________________________________
146.
Strona 19.
tów zastrzeżonych dla kochającej żony. To już raczej jest jako dla statecznego kawalera z przeszłością bandoska winiawka-praczka sumienia. - Ostrzegła adwokacką drużynę Kiść kości Kościeja - Macieja.
- Jakże to, jeden rok, przecież wątpia nie wytrzymały ostatnich trzech tygodni tego roku. - Zdumieli się gapie i przypadkowi przechodnie.
- Od Wielkiego Tygodnia do Wielkiego tygodnia, że o Louisie nie wspomnę. Czyli raz tak na całość pojedynek mentalny z zakonami waszymi, nim pocznę sprawiać tajemnicę Tajemnej Esencji. - Ozwał się spokojnym ludzkim głosem Ten z Prawdy w cieniach winnic.
- Ależ ja się Ciebie, Mój Panie, wystraszyłam. - Waruni cóś umi.
- I przyszłaś tu ? Jedna jak się wystraszyła to nie przestaje. Trochę ją rozumiem. Ale Ty? Ciągle nie zapominam jak mi dzielnie smakowałaś w kinie ...
- 0, o, o; Uran miłosny ? - Zdumiały się Kółka Różańcowe w mieście ludzkiej przyzwoitości.
- Kto ?
- ... w pobliżu Jo cisza Jowisza.
- ... wiś nut ... cichutko, łagodnie na trzy ...
- ... jo guru wiś. Na.., jogurtu...
- Pochwalone krowy powalone w rzeźni każdego dnia, a i tam w jogurcie Waszem, i tu w niebie wspólnem. - Nagi Naga zwinął się w wir i chmura wyglądała jak niedopieczony naleśnik; bo .., i taki się zdarza.
- Ej! Ale ja tutaj mam poprzeczki, Chepre .., i ...
- ... i tak resztę po bożemu ze Żmudzi Im Pan Tadziu powie o mnie. He, he!
- Który ? - Rozsądek Fylgi-Jogini w pobliżu orbity Jowisza.
- Żeleński?
- Kotarbiński?
- Kościuszko?
- Pan Tadziu z kiosku za rogiem ?
- Tadeusz Mielonka, profesjonalista profesor od historycznego talerza do mura, geniusz genotypów.
- Eee .., to jakiś zapomniany, stary ołówek z pomarańczową kredką. - Nagle Po Tao
powiedziało swoje interesy. - I przyjrzyj się pan uważnie jak słonie pokazano europie,
a tu takie serca ...
Z nagła przebudziło się też coś w chwaście i tak gada po krzywa:
- Przecież ten biały orzeł to jest mój ptak, w górach syna już takiego ...
- Widać wpierw byliśmy Am Ma, później zrobiła się nam Małpa, i Szczur, i Smok, i krok każdym związkiem przyczynowym. - Zawołali głośno chłopcy z szarych szeregów
odziani w czarne płaszcze Pana Maha Kala Maha Ati.
_________________________________________________________________
147.
Strona 20.
- Dziewczyny, zawodówka na planetach ...
- Panie Po, i jeszzcze Szczurzyca i Lisek ...
- Wać mowa, Państwo Właściciele Karmy Ziemia ...
- Oto opis żywy prawidłowego lądowania, czyli nommo.
- Jestem Nommo, będę Wać Państwu tłumaczyć Włócznię Ojca oraz udział Pana Brata w pracach.
- Wystarczyło, że któregoś zauważyłam, już sobie liście liczyli, głupie żołędzie dębowe. - Tak Klonica szemrała z pozycji olbrzymiego miecza, który rozpadł się na dwa mniejsze, jednakowoż sztyleciki.
- Za chwilę, za moment, zaraz będzie. Prawda ekranu, prawda czasu,
prawda Hierofantów czyli Papieży ...
- Urbanów ?
- Pierwszy niebieski kupił kodeks z deski,
- Kodeks ? - Bo zapodam mistykę Sprul Sku.
- Widzisz, bracie, czy nie widzisz; tu Uran Mu rusza No.
- Kiedyś w głębokim snang dzieciństwa Matka zebrała nas przy stole w domu i orzekła tak:
Wszyscy macie się wypowiedzieć do końca jakiem Koza!
Znam wypłaty Wasze bez gońców.
- Ja poszedłem do kabiny i Niszczyciel był czarny. - Potwierdził Niebieski.
- Ty to poszedłeś do Kama.
- On przeszedł się po fiolety w snach.
- I ja na Was czekałem z klangorem.
- My byliśmy.
- Wy będziecie.
- Oni są.
- On to wszystko widzi ? - Wrzeszczy pod kuchennym nożem Kalarepa.
- Ciongle ?
- A mo tam Bodhisattwę w tey miotle ?
- Wszystko lubię, ino samobójców nie lubię ...
- Żmij.. ka.
- Będziemy Panu Dyrektorowi uczyć Ucznia.
_________________________________________________________
148.
Strona 21.
- Duma ma i wolność moja. - Czterdziesty drugi do dwudziestego czwartego.
- Budzisz się " Ko " , ... jakby się otwierało oko lalce.
- Doświadczenia z lektur prozy gwiazd. Związałem Ich naturalnym brzmieniem
planet.
- To mógł być ten, co dzierży ptaki skrzydłami.
- Ale, Panie, co to jest za polszczyzna.
- To język nie znany znanemu umysłowi.
- Lubił smak, i piwo chlał z umiarem.
- Że już widzi całą ...
- Bo na przykład Set i Sem widzi księżą oborę.
- A Ty?
- ( ... ).
- A Ty, Re ?
- Re..? Resztę.
- Szkoda.
- Strata.
- Za to Mięta się dzisiaj u " Po" zgłosiła.
- Kto to jest ten " Po" ? - Zapytano po polsku.
- Po ls ku. - Przypomniało Im Sprul Sku.
- Ćakra mowy. Gdzie macie szmal, Panowie sposobu bycia.
- Cakra sam ważę a ciężkim jak rok metalowej kozy ( w roku wodnego Smoka ).
- Autobus pełen duchów. - Osobiście oświadczył Młody Pan Śiwa.
- I ja tego wszystkiego muszę wysłuchiwać i nawet spisywać, jak ocalenia niuansu.
- Patrzajta no, Rus przyjął jednak komunię jednej gwiazdy, mimo że w bielusieńkim niedźwiedziu ma Ich siedem, ... nic nie mówiąc o niedźwiadku Hinajany.
- Lecz .., nyndza ...
- Nyndza, tyż ? - Stary Rynek w Poznaniu jak zwykle wrażliwy.
- Oj, nie tylko Ich! - Pan Dolpopa Szierab Gjaltsen.
- Swarliwych małżowin trzos ! Ostrzeżenie wyśpiewałem Wam w ubiegłym roku.
W tym roku będę straszył dzieci nasze moją wystraszoną czernią. - M.R. też! Trzymajta się Złote Głupole, do Larw ami.
______________________________________________________________
149.
Strona 22.
- Zmanierować, Szefie ?
- Zmarynować, Szefowo ?
- Jak kceta .., som twe zakony.
- O, Re ! - Okrzyk z Świątyni Ptah'a.
- Nas jes oreł bieły, ra zem zen do.
- Dobrze, ja też miarę żartu znam od początku a nie od Yet. Miałem już dla was żłobki, przedszkola, podstawówki i zawodówki, licea i gimnazja, uniwersytety i doktoraty, i docentury i profesury, i miłe wać uchu Pana bzdury na Uran. Panie Hano, daj pan wrzask komunii na wagę dwóch serc.
- Ciągle zbieram wszystkie Miecze. - Gam On Mag.- Z rzeczy ważnych ...
- Za moją polszczyznę bił się Wania.- Maciej.
- O moją polszczyznę biłem się sam.- Maciej.
- Diabeł! Lucyfer !
- Nie wyobrażasz sobie; a nie, że mi tu na kosztowny papier mucha sra i jeszcze igra sobie z iskrą.
- Oto; nima mnie, macie tylko zwany ciąg dalszy, Syn Chio; idący z dali.
- I, co tam Set-Sted ? - Z miłej Im, i z Fredrów ciekawości dwudziestym wiekiem rozprowadzonej i rozpowszechnionej, pirszy czynię ten DZiadków i Ojców Słowian znak.
- Amma, Nommo.
- I Ty możesz być mlaskiem księżycowego szczura w polskich snach.

Komentarze
Prześlij komentarz