Przejdź do głównej zawartości

Posty

powinności translatorskie tłomaczące zamiary takich jak Ja-Wi So.

;                       ... powinności translatorskie tłomaczące zamiary takich jak Ja-Wi So.

Sobota. Gospodarz. Nommo Po.

Współodczuwanie, wrażliwość Na-Dhi . Sobota. Gospodarz. Nommo Po. Dzień chłopa. W słowie jasnym zaistniały trzy światy: Prawi, Jawi, Nawi. Prawi: Amma-stwórca w akcie stwarzania słowa jasnego oddzielił od formy gramatycznej Ono swoją formę gramatyczną Ona. Akt ten nazwany Yala ( naukowe prawo woli ), jeden (drugi)  z elementów (czterech słów) stwarzających wszystkie prawa rządzące wszystkimi światami.  To działanie wyższe nad Jawi i nad Nawi. Od zatem słowa Prawi pochodzą wszelkie prawa, prawdy, pra... Jawi: Jawność to coś dostępne człowiekowi i jego aktywności. Nawi: Nawijka i Nawojka tożsame ma pochodzenie czy tam "przyczynę, która sprawiła". Powaga dnia chłopa albo jak wolicie "mężczyzny" na tym wszystkim, co powyżej się zasadza. ( Jest jeszcze coś ale chyba byście przysnęli ...)

nommo mahasattwa nommo

                                      nommo mahasattwa nommo 1.

Trzy światy.

Odnośnie nauczania Słowian czegokolwiek przez kogokolwiek; zauważmy trzy światy w trzech słowach, Prawi, Jawi, Nawi. Pra -   Ja -    Na. Słowo "Prajana" powstaje z tych trzech światów. Odcięcie Jawi (rzeczywistości przeżywanej przez tzw: Żywego Człowieka) oddaje Pra - Na. Zatem rzekomo sanskryckie słowo Prana, proponowane przez indyjskie i azjatyckie trendy filozoficzne może być tylko kompletną ignorancją, co do pochodzenia i znaczenia. Idzie tu o staranność informowania o czymkolwiek. E Ma Ho!

..; wtorek; dzień przejawień energi planet półbogów w słowie

..; wtorek; dzień przejawień energi planet półbogów w słowie

Stanisław Piętak. Dwa z alfabetu oczu.

Stanisław Piętak                                               "Noc letnia" Jestem tutaj wśród kwiatów ukryty jak mysz, z warkoczem usypiających trzmieli. Mówcie głośniej! Cienkie uszy ktoś zmienił w gniazda rozśpiewanych pszczół. Ziemia odpływa ze mną przestrzenią błękitnych błoni ku krowom, które za drogą piją gwiazdami rozwieszony zmierzch. O, zostawcie niebo na tym samym miejscu! Chcę spać z księżycem w oczach tak samo jak nasz pies. Pytacie kto jestem. Na imię - nie wiem, jak mi jest. Wśród trawy śpię nocą, żywię się mlekiem i szumiącymi dniami. Ze mną są: niebo, ziemia przecięta białą drogą i krowy rozwłóczone rogami po las. Lubię patrzeć na naszą Czarną, co zawsze, gdy mi zimno, gorącym językiem liże mi bladą twarz. Przysuńcie mi ją bliżej, bliżej skroni. Wi...